Tort wiosenny
Tort wiosenny
Kaszanka w chlebie
Kaszanka w chlebie.jpg
Mazurek
img1_l.jpg
Faworki karnawałowe
faworki
Domowy chleb
img2_l.jpg
Przepisy i opisy arrow Przepisy i opisy arrow Zdrowie zaklęte w pokrzywach
Zdrowie zaklęte w pokrzywach | Drukuj |
poniedziałek, 27 kwietnia 2009

W kwietniu trzeba się rozejrzeć za pokrzywą. Jej młode listki są teraz najzdrowsze. Nie trzeba być znawcą starych, ludowych wierzeń, by docenić zalety tej rośliny. 

Opisywałam w historyjce „pod kurnikiem” jak Mama przygotowywała karmę dla drobiowej młodzieży. Zrywaliśmy młode pokrzywy, parząc się przy tym niemiłosiernie. Kilka lat temu wyczytałam, że pokrzywa „broniąc się” w momencie dotknięcia strzela swoim  kwasem mrówkowym i … parzy. (Taka samoobrona przed intruzem!). Posiekana drobniutko już nie parzy a zmieszana z białym serem, śmietaną i gotowanymi na twardo jajami jest pyszna. Pamiętam do dziś niezwykły zapach tej mieszanki.
Młodą pokrzywę przyrządza się podobnie jak szpinak, jest równie smaczna a kto wie czy nie zdrowsza, bo jej młode liście to ogromne; bogactwo najróżniejszych składników  odżywczych; witamin i soli mineralnych. Jest naturalnie słona. Nerki ją uwielbiają! Działa robakobójczo, oczyszcza organizm, likwiduje katar,leczy drogi oddechowe, likwiduje pleśniawki i zapalenia dziąseł, jest niezwykle pomocna  w leczeniu anginy, oczyszcza skórę,  likwiduje trądzik, wzmacnia włosy. Trzeba by zajrzeć do lektury Księdza Andrzeja Klimuszki wielkiego znawcy i miłośnika pokrzyw, by więcej się dowiedzieć.

Ogromne bogactwo żelaza i magnezu zawarte w młodych listkach pokrzywy to wielki skarb. Pijmy więc świeży sok z pokrzyw,  przyrządzajmy sałatki. Wystarczy przelać listki wrzątkiem na sitku, posiekać i dodawać do sałatek, do zup, sypać na kanapki.  Pod koniec maja kiedy zakwitnie można się już tylko upajać jej zapachem (uwielbiam zapach kwiatów pokrzywy!), wtedy nie będzie taka dobra do zjadania. Korzystajmy więc, faszerujmy się dobrodziejstwami których natura nam nie skąpi!
I bardzo praktyczna informacja. Mama wykorzystywała „starą” pokrzywę do przechowywania mięsa. Układała na dnie glinianego gara, albo wiklinowego kosza grubą warstwę pokrzyw, na nich kładła mięso i przykrywała je grubą warstwą pokrzyw, po czym  przygniatała jakimś ciężarkiem.

W dzisiejszych czasach takie archaiczne sposoby przechowywania mięsa mogą bawić, ale wyobraźmy sobie jakąś wyprawę, gdzieś na łono natury, warto o tym pamiętać, nie zawsze ma się lodówkę do dyspozycji, a w pokrzywach można przechować wędliny, pieczeń i surowe mięso.

Pamiętam, że kiedyś znad morza wieźliśmy zapakowane w pokrzywy surowe ryby. Upał był lipcowy, silnik naszej „Gracji” hajcował, a w bagażniku transportowaliśmy kilka kilogramów ryb, do Warszawy dojechały w doskonałym stanie.

Poważnym problemem było znalezienie pokrzyw w zadbanych rybackich ogródkach. Trzeba bowiem wiedzieć, że pokrzywa nie rośnie byle gdzie, ma wymagania. Ziemia musi być żyzna, a tam gdzie zadbane ogródki, na ogół  pokrzyw brak - wytrzebiono je. Niestety niewielu z nas docenia ogromne zdrowotne znaczenie tej rośliny. Pozwólmy choćby w kącikach naszych ogrodów i ogródków rosnąć pokrzywom, lebiodzie, rumiankom, dzikiej mięcie, mleczom … tymi skarbami obdarowują nas ptaki i wiatr.

Pamiętajmy o pokrzywach.

Proponuję
Nowości
Popularne