Tort wiosenny
Tort wiosenny
Kaszanka w chlebie
Kaszanka w chlebie.jpg
Mazurek
img1_l.jpg
Faworki karnawałowe
faworki
Domowy chleb
img2_l.jpg
Przepisy i opisy arrow Przepisy i opisy arrow Najszybsza, najprostsza zapiekanka na patelni
Najszybsza, najprostsza zapiekanka na patelni | Drukuj |
sobota, 16 maja 2009
Potrzebne jajka, żółty ser, plasterki pieczeni lub wędliny, kilka kromek chleba lub bułki. Dokładnie i ciasno obok siebie ułożyć na natłuszczonej olejem patelni kromki pieczywa posmarowane masłem. Na pieczywie układamy skrawki mięsa, lub wędliny – zawsze coś się znajdzie w lodówce.

Proponuję zeszklić na patelni na odrobinie masła, oleju i wody dużą cebulę, kiedy zmięknie i nieco zmieni kolor jest gotowa. Rozkładamy ją równomiernie na kawałkach mięsa. Zeszklonej cebuli zmieści się więcej, niż świeżej. Na cebuli układamy pokrojone w plasterki pomidory lub odrobinę koncentratu, plasterki kiszonego ogórka i dużo zieleniny.

Na koniec trzy–cztery jajka zależy od wielkości patelni, roztrzepać, posolić, popieprzyć i wylać na grzanki. Na wierzch wsypać sporą garść żółtego sera, utartego na grubych oczkach tarki. Można ułożyć ser pokrojony w plastry, albo wetrzeć ser w roztrzepane jajka i razem wylać je na patelnię. Jak komu wygodniej.

Na wolnym ogniu, przykryte pokrywką tworzy się pyszne danie. Cała potrawa „wyrasta”. Jest puszysta i smaczna. Chlebową zapiekankę kroi się bardzo łatwo, spód jest przyjemnie chrupiący. Nim nakryjemy do stołu potrawa będzie gotowa.

Dzieci lubią popijać chlebową zapiekankę kwaśnym mlekiem, dorośli piwkiem. 

Tym prostym daniem z powodzeniem przyjmowałam nawet brydżystów. Zdarzało się, że niezapowiedzianie wpadało razem z Piotrem, prosto po pracy, czterech kolegów. Nie będę ukrywała, nie byłam zachwycona, bo kiepsko się wymyśla coś do zjedzenia, kiedy nic nie ma. Bywało, że zapiekanka składała się z samych warzyw, bywało, że pakowałam pod jajka kilka wielkich, zeszklonych wcześniej na patelni cebul z dodatkiem kilku połamanych włoskich orzechów i trochę skwarek ze smalcu – jeśli były - albo pozostałe z obiadu ziemniaki, bo nic innego nie było. Zawsze improwizacja. Nasi goście nigdy nie kaprysili, nie zostawał na talerzu nawet okruch. Do tego można było wypić i piwo i wódkę i wino i kwaśne mleko – Naturalnie albo, albo, albo, albo.

Proponuję
Nowości
Popularne