Tort wiosenny
Tort wiosenny
Kaszanka w chlebie
Kaszanka w chlebie.jpg
Mazurek
img1_l.jpg
Faworki karnawałowe
faworki
Domowy chleb
img2_l.jpg
Przepisy i opisy arrow Przepisy i opisy arrow Czas na pączki
Czas na pączki | Drukuj |
poniedziałek, 20 grudnia 2010
Nic przyjemniejszego nad Tłusty Czwartek kiedy grono przyjaciół i cała rodzina zbiorą się przy stole pełnym pączków. Świeże, pachnące na wielkiej tacy. Część nadziana różą, część konfiturą wiśniową …

Z kilograma mąki powinno być ok. 60 pączków.
1 kg mąki pszennej
2 łyżki  wrzącej wody (do zaparzenia mąki)
8 dekagramów drożdży
14 żółtek
Szczypta soli
20 dekagramów masła
1 łyżka oleju
100 spirytusu, lub mocnej wódki
2 łyżki mleka w proszku (mleko pełne)
½ litra mleka  (jak najpełniejsze)
laska naturalnej wanilii
10 łyżek cukru.  Cukru nie należy dawać zbyt dużo, bo ciasto zbyt słodkie będzie się paliło w trakcie smażenia – to samo dotyczy wszelkich racuszków.
Cukier puder wymieszany z torebką cukru waniliowego do oprószenia gotowych pączków.

Jak wcześniej pisałam (w ciastach drożdżowych), nie trzeba robić rozczynu. Jeżeli drożdże ładnie pachną, nie mają brązowej obwódki wokół i termin ich ważności  jest  na opakowaniu podany, możemy bezpiecznie zabrać się do pracy.

Do dużej miski wsypujemy mąkę, robimy w niej dołek, wbijamy weń żółtka i wsypujemy cukier i zeskrobane ziarenka z laski wanilii. Robotem miksujemy w dołku kogel mogel, jeśli  tam  wpadnie  trochę mąki, to nic się nie stanie przynajmniej nie będziemy ...podjadać.

Teraz kolejny etap. Do rondelka wsypujemy mleko w proszku, dodajemy olej, masło i alkohol. Podgrzewamy i dobrze ciepłe powoli wlewamy do  ucieranych żółtek, mieszamy wszystko robotem, zbierając coraz więcej mąki z boków miski. Do ciepłego ciasta wlewamy roztarte z łyżeczką cukru, drożdże. Kubeczek po drożdżach należy opłukać odrobiną ciepłej wody i wlać ją do ciasta. Pamiętajmy, wysoka temperatura zabija drożdże i jeśli ciasto zaparzymy, nie wyrośnie. Jeszcze wanilia. Możemy dać albo cukier waniliowy, albo – lepiej,  rozciąć laskę wanilii i zeskrobać jej ziarenka, albo dodać ekstrakt wanilii – musi być jednak naturalny – unikajmy sztucznych aromatów. Teraz porządnie, na najwyższych obrotach wyrabiamy ciasto robotem. Powinno odstawać od miski i tworzyć jedną, zwartą, lśniacą elastyczną masę.

Jeżeli nie mamy pewności, czy ciasto ma dobrą gęstość wystarczy wziąć trochę w garść, ścisnąć i górą (między kciukiem a pierwszym palcem) wypchnąć kuleczkę, jeśli nie spływa z zaciśniętej ręki – jest w porządku. Można zastosować inną próbę. Po wyrobieniu ciasto powinno się trzymać, nie powinno się rozlewać, a wciśnięty palcem dołek powinien się unieść. Ciasto, by było dobre nie powinno być za rzadkie, ale jeszcze gorsze jest zbyt twarde. To trzeba wyczuć. Ciasto drożdżowe jest bardzo wdzięcznym ciastem. Dobrze wyrobione, jest miłe w dotyku, elastyczne, lśniące i delikatne. Po wyrobieniu przykryć ściereczką i zostawić do wyrośnięcia w ciepłym miejscu. Ciasto szybko rośnie.
To ciasto jest warte zapamiętania, bo można usmażyć z niego bardzo smaczne racuszki, kładzie się łyżką owalne „kluseczki” na gorący tłuszcz i po usmażeniu obtacza się je w cukrze pudrze zmieszanym z wanilią. Nie wiele pracy, a dzieci uwielbiają takie racuszki.
Wyrośnięte na pączki ciasto wyjmujemy partiami na omączoną deseczkę. Jest kilka sposobów na robienie pączków. Można z rozwałkowanego ciasta wykrawać szklanką kółka i dając w środek nadzienie skleja się dwa krążki razem. Odradzam. Pracochłonne.

Najlepiej ciasto delikatnie rozwałkować na kształt prostokąta, nakładać nadzienie podwijając ciasto tak by można było odkrawać szklanką niewielkie owalne pierożki. Bardzo łatwo z nich zrobić kuleczki. Jeszcze jeden sposób praktykuję i ten też polecam - toczyć z ciasta wałeczki, odcinać  z nich małe kawałki, każdy lekko rozpłaszczyć w dłoni  nałożyć trochę róży, albo dwie wisienki i zrobić kuleczkę, porządnie zakręcić „zamknięcie” i na nim ułożyć pączek do rośnięcia. Koniecznie na omączonej desce. Układamy pączki w dużych odstępach, bo rosną. Przykrywamy lekką ściereczką, by nie wysychały. Bardzo łatwo i szybko się je robi, trzeba tylko uważać, by farsz był w środku, to istotne z dwóch powodów. Po pierwsze w czasie smażenia pączek rośnie i może pęknąć – będzie kiepsko. Po drugie, jeśli farsz będzie mniej więcej w środku, każdy pączek w trakcie smażenia będzie się sam obracał i równo smażył. Niektórym trzeba pomóc się obrócić. Smażymy je w plancie nie tak gorącej jak przy faworkach, bo ciasto musi się usmażyć. Nie wkładajmy za wiele do rondla, bo bardzo rosną i może być im za ciasno. Powinny w czasie smażenia swobodnie pływać.
Usmażone pączki, wykładamy najpierw na ręcznik papierowy a zaraz potem, jeszcze gorące do głębokiej salaterki pełnej cukru pudru z  wanilią i obtaczamy je. Takich pączków możemy zjeść wiele, gwarantuję, że nikomu nie zaszkodzą. Oczywiście są kaloryczne, ale na pewno mniej od tych, które kupujemy w cukierniach.

Zawsze trzeba pamiętać o dodaniu do ciasta dobrego alkoholu. Dzięki temu pączki nie chłoną tłuszczu, a po usmażeniu będą lekkie, delikatne i puszyste. Do wszystkich ciast które smażymy trzeba zawsze dodać alkohol. To bardzo ważne.

Proponuję
Nowości
Popularne